Weronika Sherborne w latach 60 opracowała metodę pod nazwą "Ruch Rozwijający". Korzeni metody należy szukać u R. Labama – twórcy gimnastyki ekspresyjnej, a także w doświadczeniach samej autorki. Celem metody jest rozwijanie przez ruch sprawności ruchowej, świadomości własnego ciała, przestrzeni i działania w niej, a także dzielenia przestrzeni z innymi ludźmi i nawiązywanie z nimi bliskiego kontaktu. Stąd ważne miejsce w metodzie zajmuje wielozmysłowa stymulacja psychomotoryczna i społeczna, oparta o ruch, jako czynnik wspomagania.

        Proponowany terapeutyczny system ćwiczeń wywodzi się z okresu wczesnego dzieciństwa z tzw. baraszkowania, które zawiera w sobie element bliskości fizycznej i emocjonalnej. Jest to zdaniem W. Sherborne naturalna potrzeba dziecka do zaspakajania tych potrzeb, poprzez kontakt z osobami dorosłymi. Powstałe podczas ćwiczeń doznania wypływające z własnego ciała i odczuwanie go w kontekście z elementami otoczenia, dają dziecku poczucie jego indywidualności.

Cechą charakterystyczną metody jest rozwijanie przez ruch:

  • świadomości własnego ciała i usprawniania ruchowego,
  • świadomości przestrzeni i działania w niej,
  • dzielenia przestrzeni z innymi ludźmi i nawiązywania z nimi kontaktu.

W metodzie wyróżnia się cztery grupy ćwiczeń:

  • ćwiczenia prowadzące do poznania własnego ciała
  • ćwiczenia pomagające zdobyć pewność siebie
  • ćwiczenia ułatwiające nawiązanie kontaktu i współpracy z partnerami grupy
  • ćwiczenia twórcze.

 

                                          

        Metoda W. Sherborne zalecana jest min. dzieciom autystycznym jak również o zaburzonym schemacie ciała, spastycznym. W proponowanych ćwiczeniach dochodzi do integracji własnego ciała i jego poznania (ważne tu jest wyczucie centralnej części ciała tj. brzucha i tułowia). Poczucie wzajemnej bliskości ćwiczących partnerów, ułatwia akceptację niedoskonałej cielesności dziecka. Ćwiczenia dają poczucie bezpieczeństwa oraz zaufania do siebie i do innych. Wykonywane w grupie, budują więzi grupowe i interpersonalne. Dając chwile odprężenia, są czynnikiem w rozładowaniu napięć i tym samym obniżają spastyczność.

 

Partnerami dziecka bywają często ich rodzice.

Zajęcia odbywają się indywidualnie bądź grupowo.

 

K.J.Zabłocki „Mózgowe porażenie dziecięce w teorii i terapii”, Wydawnictwo Akademickie „Żak”, Warszawa 1998, str.69-70